Co znosi psychika grafika?

czwartek, września 28, 2017


Praca z klientem nie zawsze jest łatwa i przyjemna, komputer lubi się zawieszać, a nie ukrywajmy, że czasem następuje też stan zwany brakiem weny twórczej. Zastanawialiście się kiedyś co znosi psychika grafika? Pół żartem, pół serio, dziś właśnie o tym.

Na fejsie jest nawet taka stronka - Brief - co znosi psychika grafika. Poniekąd stąd się wziął pomysł na wpis. Choć o ciemniejszej stronie mojej pracy, chciałam już napisać od dłuższego czasu. Tam po prostu przeglądam sobie obrazki i rozmówki, czasem sobie myśląc: jakie to jest prawdziwe.
GUST GRAFIKA VS KLIENTA 

Czyli odwieczna, niekończąca się wojna. Z jednej strony bardzo sobie cenię sugestie oraz oczekiwania klienta. Super jak określi się na przykład co do kolorystyki lub ulubionego stylu logotypu. Z drugiej strony istnieje też coś takiego jak zmysł estetyczny i po prostu są pewne zasady projektowania, których wypadało by się trzymać. Staram się zwykle łączyć te dwie rzeczy, tak aby obie strony były zadowolone z projektu. Jednak po konsultacjach i wprowadzeniu kilku poprawek, wychodzi różnie. Na całe szczęście, jeszcze nikt nie zażyczył sobie u mnie zmienienia czcionki na Comic Sans ;)


TO ZA PROJEKT TRZEBA PŁACIĆ?

A kojarzycie taką stronę Grafik płakał jak projektował? Idealny przykład ludzi, którzy w żadnym wypadku nie zapłacą za wykonanie "gupiego" baneru, bo to tylko dwa kliknięcia w programie, a przecież siostrzeniec wujka Staśka zrobi to lepiej.. i za darmo!

Kwestia finansowa w tej branży to zawsze ciężki orzech do zgryzienia. W fotografii jest ta sama śpiewka. Powiem Wam jedno, trzeba zacząć się cenić, inaczej Was zjedzą.

Z ŻYCIA WZIĘTE 

Klienci są naprawdę różni. Jedni akceptują wszystkie projekty jak leci, inni doszukają się każdego źle wstawionego przecinka. Czasami po przeczytaniu sugestii odnośnie projektu, zastanawiasz się co autor miał na myśli. Niektórzy jeszcze myślą, że skoro masz te swoje wszystkie programy graficzne to przecież możesz wszystko, a tu niestety ze zdjęć jakości kosiarki na metrowym banerze cudów nie będzie.

DZIEŃ BEZ PHOTOSHOPA, DNIEM STRACONYM

Śmieszki, śmieszkami ale to prawda. W pracy wiadomo, z programów graficznych korzystam cały czas. A po pracy, w sumie przydało by się trochę odpocząć od tego. Ale trzeba by przygotować coś do szkoły, coś na bloga - hej fotoszopie kochany, co ja bez Ciebie pocznę? A jeśli chodzi o porządek w plikach na komputerze to staram się, naprawdę!


CZASAMI PO PROSTU MASZ DOŚĆ

Bo bywa i tak, że nie ma weny. Ale czas goni i trzeba coś wymyślić. Są też mniej ciekawe zadania, jak wycinanie obiektów z tła czy zdjęcia produktowe olei silnikowych. Wiecie jaka jak brzmi największa wrzuta, którą może powiedzieć grafik grafikowi? Obyś musiał szparować koperek! A to nie śmieszne, ostatnio musiałam pietruszkę. . .

DEADLINE IS COMING

Tak po prostu jest i to się nie zmieni. Jak jest względny spokój, to znaczy tylko, że już niebawem będzie sto tysięcy rzeczy do zrobienia... na JUŻ!


A KIEDY ZBLIŻA SIĘ DEADLINE...

... komputery lubią być wredne ;) 


Tym optymistycznym gifem kończę wpis. Tak naprawdę cieszę się, że mogę robić to co lubię, cały czas się uczę i rozwijam. Ale wiecie, czasem po prostu człowiek też by tym wszystkim rzucił, tak chociaż na tydzień. Nie no dobra, wiem że czekacie na kolejny tutorial z Photoshopa ;) 

A jak chcecie przeczytać i pooglądać więcej perełek to wpadajcie na GPJP i Brief ;)

16 komentarze

  1. Podoba mi się takie humorystyczne podejście do tematu :) Wiadomo, że każda praca ma jakieś swoje smaczki, ale najważniejsze jest to, że jednak robisz to co lubisz i to co Cię pasjonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć grafikiem nie jestem i pewnie nie wiele miałabym w tym temacie do powiedzenia,tak znajduję tu bardzo dużo analogii do fotografii,którą zajmuję się już kilka lat.Czasem mam wrażenie,że Photoshop jest moją 3 ręką :P To prawda,że w praktyce często ''dzień bez Ps'a to dzień stracony'',bo zawsze znajdzie się jakieś zlecenie do zrobienia,a to jakaś seria na bloga a to znowu jakiś pryszcz do usunięcia na czyjejś twarzy :P Muszę jeszcze popracować nad lepszą organizacją czasu przed komputerem,bo oczy już dosłownie płaczą na widok granatowej ikonki ikonki ..Ps''.
    Najlepsze jest to,że często słyszę jak znajomi mówią ,,wytniesz mi to potem z tła i będzie git'' albo ,,te włosy to mi jakoś później ładnie ułożysz w fotoszopie nie?'' i nie zdają sobie nawet sprawy z tego ile to wymaga pracy,czasu i doświadczenia.Czasami zastanawiam się skąd ludziom biorą się niektóre pomysły,ale na szczęście nauczyłam się już uświadamiać znajomych i klientów,że cudotwórcą nie jestem i dobre zdjęcie to nie tylko zasługa fotoshopa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie jeszcze o tym miałam napisać! Czasem się śmieje, jak robię komuś zdjęcie i mówię: no wiesz to tam poprawie w fotoszopie! A potem jak faktycznie siedzę i dłubie przy zdjęciu od godziny to już nie jest śmiesznie :D

      Usuń
  3. TAK BARDZO prawdziwe, że aż czułem mrowienie pod pachami podczas czytania.


    apokultura.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nagroda za najlepszy komentarz wędruje do...

      Usuń
  4. Grafika z ikonkami przypomina mi moje pliki z AutoCada na studiach - na koniec mam zawsze kilka jak nie kilkanaście "wersji ostatecznych" i nie mogę znaleźć tej właściwej do wydruku xD Ciekawie masz z tą pracą :) a post świetnie napisany - lubię taki humor :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Klienci jak klienci, chyba wszędzie jest podobnie. Gust klienta a gust "sprzedawcy" a u Ciebie - grafika, czasami tak bardzo się różnią, że są trudne do pogodzenia, ale jednak "klient nasz Pan", więc zawsze w 90% dostosowujemy się do klienta.
    A kotełki na gifach - SŁODKIE <3



    Pozdrawiam, Tak Po Prostu BLOG :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jestem grafikiem na pełny etat, dosłownie poddaję prostej obróbce zdjęcia z sesji, ale zgadzam się dosłownie ze wszystkim! Bo przecież tylko klikamy, photoshop zrobi wszystko za nas... :') Btw, popłakałam się przy grafice z nazwami plików, mam multum czegoś takiego na pulpicie i ostatecznie i tak nie wiem które to to "właściwe" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na pulpicie to nie mam dosłownie nic, bo jakiekolwiek ikonki mnie drażnią :D Aczkolwiek jeśli chodzi o foldery, to już inna sprawa :D

      Usuń
  7. Boże aż współczuję. Ja tak na poważnie - tylko nie rozumiem, czemu ludzie nie rozumieją, że za czyjąś prace należy zapłacić. No nie pojmuję. Nie mam uzdolnień graficznych, więc chyba umarłabym siędząc godzinami przy PS.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabawne gify :D A grafika z ikonkami przypomniała mi moje pisanie pracy licencjackiej xD Zwłaszcza przy ostatnich poprawkach, bo na początku to ładnie daty wpisywałam :D
    Niestety, praca z klientami ma to do siebie, że czasem ręce opadają i ma się dość :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem niedoszłym grafikiem ale i tak się mocno z Tobą zgadzam ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. "Szparować koperek" hahahaahah umarłam xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Z koperkiem najlepsze... Obym nigdy nie musiała. :D

    OdpowiedzUsuń

ZOSTAŃ NA DŁUŻEJ

Obserwatorzy Google+

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *