KONKURS: Wygraj swój własny zestaw Fiszek!

czwartek, lutego 16, 2017


Chcielibyście otrzymać zestaw fiszek do nauki obcego języka dla siebie lub bliskiej osoby? W takim razie świetnie się składa! Razem z marką Fiszki w Karteczkach, mam przyjemność zorganizować dla Was konkurs, w którym możecie zdobyć swój własny zestaw. A nie będzie to wcale takie trudne!

Jeśli chcecie się dowiedzieć czegoś więcej na temat takiego zestawu i marki, to odsyłam Was do mojego poprzedniego wpisu - KLIK.  

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy, że dokończysz zdanie:

Moja wymarzona podróż, odbyła by się do...

Napiszcie jakie miejsce marzycie aby odwiedzić. Może planujecie wyjazd połączony z nauką nowego języka? Jeśli tak, to jaki byłby to język? 

Z pośród wszystkich odpowiedzi wybiorę 3 osoby, które wykazały się największą pomysłowością i kreatywnością. Z całej trójki, wraz z marką Fiszki w Karteczkach wyłonimy jednego zwycięzcę, do którego trafią, aż dwa zestawy wybranych przez niego fiszek. Do dwóch pozostałych osób trafią mniejsze nagrody, w postaci jednego zestawu. Myślę, że warto co? ;) 

ZASADY:

1. Odpowiedzi do zadania konkursowego umieszczamy w komentarzu pod tym postem wraz z dołączonym Waszym aktualnym adresem e-mail.
2. Zgłoszenia przyjmuję do niedzieli 26 lutego 2017 roku
3. Wyniki zostaną ogłoszone do 3 dni od zakończenia konkursu.
4. Zwycięzców konkursu o wygranej poinformuję mailowo i również wtedy będą mogli dokonać wyboru języka i stopnia zaawansowania zestawu fiszek.
5. Na odpowiedzi od zwycięzców czekam do 3 dni od wysłania e-maila, po tym czasie nagroda przechodzi na kolejno wybraną osobę.


Oczywiście będzie mi bardzo miło jeśli polubicie LadyAwę i Fiszki w Karteczkach na Facebooku, aby zawsze być na bieżąco! :)

A teraz zostało mi Wam życzyć POWODZENIA! 

24 komentarze

  1. u nas też był taki konkurs! :) Warto, bo fiszki są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super konkurs biorę udział!
    Moja wymarzona podróż odbyła by się do Stanów Zjednoczonych. Bardzo chciałabym tam wyjechać, ponieważ interesuję się tradycjami i kulturą Ameryki od 5 lat oraz uwielbiam uczyć się angielskiego. Taka podróż napewno pozwoliła by mi na rozwijanie języka i poznanie nowych ludzi. Konkretnym miejscem, które chciałabym odwiedzić w USA jest Los Angeles. Uważam, że ma ono swój jedyny, niepowtarzalny klimat.

    E-mail : titanikoweskrzydla@gmail.com
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A chętnie spróbuje, matura tuż tuż to i fiszki będą mile widziane :)
    Moja wymarzona podróż odbyłaby się do ... Australii :) jestem zauroczona tym miejscem, kulturą oraz ciepełkiem. Jak dla mnie Australia ma swój jedyny, niepowtarzalny klimat. Ludzie tam wydają się być mega pozytywni, a to bardzo lubię :)

    E-mail: paulinaa1047@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. To ja krótko, od lat mam takie jedno małe marzenie.
    Moja wymarzona podróż odbyła by się do Nowego Jorku. Chciałabym usiąść na ławce w Central Parku, popijać kawę z Starbucks, słuchając odgłosy wiecznie żywego miasta.

    Email m.listwan86@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. W konkursie nie wezmę udziału, ponieważ posiadam bardzo podobny zestaw, ale wszystkim uczestnikom życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie będę brała udziału, gdyż fiszki by mi się nie przydały, więc niech lepiej wygra ktoś kto potrzebuje :) Życzę powodzenia biorącym udział ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia:) lubię się uczyc w taki sposób:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja chętnie wezmę udział, gdyż uwielbiam uczyć się przy pomocy fiszek :)

    Moja wymarzona podróż, odbyłaby się do stolicy Toskanii - Florencji! Kocham włoski renesans, a to w tym mieście narodził się on pod opiekuńczymi skrzydłami Medyceuszy. Poza tym to miasto moich ulubionych artystów - Michała Anioła i Artemizji Gentileschi. Wiele bym dała by odwiedzić Casa Buonarroti, Galerię Uffizi czy słynne Duomo. Poza tym miałabym okazję, by odkurzyć włoski (jestem chyba jedyną osobą na świecie, która "Włoski w jeden miesiąc" przerabiała 3 lata i jeszcze nie skończyła :D).

    Mój e-mail: sylwia.kóz.1993@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mailu oczywiście nie powinno być "ó" tylko "o" :D

      Usuń
  10. Moja wymarzona podróż odbyłaby się Los Angeles! Dlaczego akurat tam? Aktualnie w tym właśnie mieście taniec rozwija się najszybciej i najlepiej, tam teraz uczą moi idole. Tańczę od 4 lat i jest to moja największa pasja - tańczę kiedy tylko się da i ciągle mi mało! Szkole się, jeżdżę na obozy i warsztaty, by móc kiedyś zajmować się tańcem profesjonalnie. To moje największe marzenie :)

    ola.bengowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja wymarzona podróż, odbyłaby się do Indii. Zawsze kochałam te wszystkie kolory pokazywane w filmach o Indiach, ale to nie dlatego chciałabym tam pojechać. Chciałabym poczuć ich kulturę oraz zobaczyć jak NAPRAWDĘ żyją. Zobaczyć prawdę, a nie cały czas dawać sobie mydlić oczy. Nie ukrywam,że fiszki przydałyby mi się ;)

    oliwiagawliczek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. To pytanie proste, USA to moje marzenie,
    Manhattan i Dolina śmierci to moje pragnienie.
    Nigdy nie byłam w tej pięknej części Ziemi,
    Dlatego mi się marzy podróż w głąb tych pięknych Stanów.

    Dolina Śmierci – jak sama nazwa wskakuje
    Jest niebezpieczna, lecz mnie to nie dołuje.
    Ja się nie boje, lubię czasem ryzykować,
    Dlatego będę dążyć do zwiedzenia miejsc na przeróżnych przestworzach.

    Manhattan to marzenie jeszcze z lat dzieciństwa,
    Choć nigdy nie spełnione, wciąż moje serce mocno ściska.
    Każdy kogo pytam, mówi ze to punkt numer jeden,
    Bez niego zwiedzanie Stanów jest jak palcem na niebie.

    Dlatego właśnie te miejsca cudowne wybieram,
    Są bardzo różne i to mnie urzeka.
    Miejmy nadzieję, że spełnię je wkrótce
    A zdjęcia i emocje pozostaną we mnie na dłużej.


    E-mail: angelika120@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja wymarzona podróż odbyłaby się do Paryża. Od zawsze marzę, aby tam pojechać, poznać kulturę, ludzi tam mieszkających, zwyczaje oraz oczywiście zwiedzić zabytki :)

    mail: takpoprostublog@gmail.com

    Pozdrawiam cieplutko;) Tak Po Prostu BLOG Dziękuję za odwiedziny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię podróżować i w wielu miejscach w Europie byłam, dlatego Europa to dla mnie już za mało. Chciałabym poszerzyć swoje horyzonty o Azje. Od razu piszę , wybrałam ten kontynent NIE ze względu na popularny w tv program o podróżowaniu z celebrytami... Wybrałabym się do Pakistanu. Ale nie dlatego, że uwielbiam adrenaline i się niczego nie boje, tylko ze wzglęgu na wyjątkową kulture i urok tego miejsca. Nie każdy wie, ale Pakistan to nie tylko islam, burki... ale także piękne Himalaje oraz inspirująca kuchania. Chciałabym tam troche pobyć, powdychać powietrzem górskim, nacieszyc oko naturą, wyrwać sie z kleszczy systemu oraz spróbować innego niz polskiego podejścia do kuchni. A więc ostrości, intensywności przypraw oraz wielu nowości :)
    o nauce języka nie marzę, bo to nauka na lata.. :)
    monrom111@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Polubione.

    Przez to, że urodziłam dziecko nie możemy zbytnio podróżować. Z córką jeździmy co 3 miesiące do szpitala do Poznania, ale moja wymarzona podróż odbyłaby się do Hiszpanii. Mam to szczęście, że marzeniem mojego partnera również jest Hiszpania, więc obiecał, że jak z naszą córeczką już wszystko będzie dobrze, to razem we trójkę wyjedziemy na 10 dni do Hiszpanii. Myślę, że to będzie niezapomniany czas.

    Od zawsze interesowałam się sztuką i zabytkami. Naszym punktem byłby Madryt , Barcelona i Costa Brava. Sama dla siebie zaczęłam się uczyć hiszpańskiego, a angielski uczę się całe życie (no od przedszkola xD) , ale pielęgnuję te naukę codziennie, piszę z obcokrajowcami, czytam artykuły po angielsku i oglądam filmy.

    Myślę, że taki wyjazd pomógłby mi w rozwijaniu języków obcych i mogłabym "chłonąć" ich język w codziennym życiu, otaczając się nim.

    Jako, że jestem po szkole gastronomicznej oczywiście jestem ciekawa kuchni hiszpańskiej. Sporo dań znam, ale np. nie próbowałam Gazpacho albo Tapas.

    mój email: paulina.kowalew@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja wymarzona podróż odbyła by się do.. okoła świata! Jestem na profilu turystycznym, matura zbilża się wielkimi krokami a ja zamiast myśleć o niej, zastanawiam się nad realizacją mojego największego marzenia! Wymagać to będzie ode mnie wielu wyrzeczeń, wytrwałości i odwagi ale jak to mówią: "Chcieć to móc". Moim codziennym mottem jest cytat; "Nie każdy błądzi, kto wędruje". Mimo mojego młodego wieku i braku doświadczenia sądzę że najlepszą lekcją życia byłaby taka podróż !

    E-mail: emmabudzejko@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja wymarzona podróż odbyła by się do Hiszpanii. Uwielbiam ciepłą temperaturę i szczęśliwych tam ludzi. Za każdym razem gdy przeglądam zdjęcia z Hiszpanii robi mi się ciepło na serduszku. Wierzę w to, że kiedyś nadejdzie dzień kiedy wrócę ze szkoły do domu, rozsiąde się wygodnie na kanapie i kupię bilety na wakacje do Hiszpanii.
    Wspaniała nagroda, przydały by mi się fiszki z racji tego, że uczęszczam do liceum o profilu lingwistycznym i uwielbiam poszerzać moje słownictwo. Miło byłoby dostać taki prezent na moje 17 urodziny. Pozdrawiam
    milenastanisavljevic123@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Moja wymarzona podróż, odbyła by się do... Finlandii.
    Hyvää päivää! (Dzień dobry!)
    Czasami mam wrażenie, że to jakieś słabe zrządzenie losu zadecydowało o mojej narodowości. Oczywiście szanuję mój kraj i cieszę się z tego, że jestem Polakiem, jednak zdecydowanie mocniej czuję kulturę fińską. Nie dziwić powinno więc, że moja wymarzona podróż odbyłaby się na północ, do Finlandii. Po pierwsze, jestem fanem literatury fińskiej. Uwielbiam „Kalevalę” – jest to fiński epos narodowy, czyli coś jak „Pan Tadeusz” dla Polaków. :) Jest to skarbiec różnych legend i mitów, które chłonę zwłaszcza przed snem. Dlatego też nie wyobrażam sobie nie odwiedzić Fińskiego Muzeum Narodowego, gdzie można obejrzeć mnóstwo obrazów przedstawiających sceny z „Kalevali”.
    Po drugie, w moim życiu ogromną rolę ogrywa również muzyka i co ciekawe, tu również górują fińscy artyści. Lubię spokojną muzykę, ale jeszcze bardziej mocne i mroczne klimaty. Już w gimnazjum dręczyłem przycisk „play” przy utworach Apocalyptiki. Potem zaczęło się obsesyjne słuchanie innych fińskich zespołów: HIM, Nightwish, Sonata Artctica i The Rasmus. Potem do tego fińskiego grona doszły jeszcze zespoły folk-metalowe: Korpiklaani, Enisferum i Finntroll. Ale do rzeczy! Z powodu zamiłowania do fińskiej muzyki, przy okazji zwiedzania Helsinek, chciałbym załapać się na coroczny Tuska Open Air Metal Festival.
    Po trzecie, jest takie miejsce w Finlandii, które chciałem zobaczyć już 20 lat temu (obecnie mam 25). Kojarzycie Rovaniemi? :) Na pewno! To jest dokładnie to słynne miejsce, z którego wyrusza św. Mikołaj do wszystkich grzecznych dzieci. Mimo że może moja wiara w niego jakby uleciała z biegiem lat, to sentyment pozostał. Przy okazji odwiedziłbym Uniwersytet Lapoński, bo koleżanka opowiadała mi, że w środku wygląda raczej jak hotel. Na korytarzach są kanapy, na których można się położyć czy nawet spać, komputery, z których można do woli korzystać i mnóstwo innych udogodnień, które u nas raczej nie są normalnym zjawiskiem.
    Jeśli chodzi jeszcze o architekturę, to uwielbiam wszystko, co zaprojektował fiński architekt Alvar Aalto, dlatego nie wyobrażam sobie nie zobaczyć budynku Uniwersytetu Technicznego w Helsinkach i Teatru w Essen.
    Nie mogę się też doczekać żywego kontaktu z językiem fińskim. Nie ma to jak kontakt z native speakerami, bo to oni najlepiej weryfikują nasz poziom języka…
    Terveisin (pozdrawiam),
    Rafał

    e-mail: ravix9@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, zgłaszam się do udziału w konkursie. Nie jestem zbyt dobra w pisaniu wierszy, ale skoro miało być kreatywnie, to się postarałam coś stworzyć:)

    "Sen z dzieciństwa"

    Od kiedy pamiętam moim marzeniem było
    Pojechać w miejsce, które kiedyś mi się śniło

    Rozłożyłam ręce i w niebo się wzbiłam
    Pomiędzy lasami i polami błądziłam

    Nareszcie dotarłam, kraina marzenie
    By się zakochać, wystarczy spojrzenie

    Były tam góry i morze tam było
    Nie mogłam uwierzyć, że to mi się śniło

    Widziałam strome klify i wodospady
    O skały uderzały wody kaskady

    Nie jestem już dzieckiem, lecz marzenie przetrwało
    Pamiętam wszystko, co we śnie się ukazało

    I teraz wiem, że to miejsce istnieje
    Na północy mapy Europy widnieje

    Norwegia – kraina gór, fiordów i wodospadów
    Zgodna z naturą i z dużą ilością opadów

    Kiedyś tam pojadę, spełnię sen z młodości
    Zatopię się wtedy w wzruszeniu i radości

    Pozostaje mi więc tylko, nauka języka
    I podziękowanie za przeczytanie tego wierszyka

    e-mail: klaudekf884@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja wymarzona podróż odbyłaby się do przestrzeni kosmicznej.

    Tak, wiem, to dość niecodzienny kierunek, jednak odkąd przeczytałam, że naukowcy testują silniki, które by to umożliwiły, nie marzę o niczym innym i bardzo im kibicuję! Czemu tak … daleko? Wszystko ma swój początek z czasów dzieciństwa. Kiedy byłam mała, moja głowa spoczywała głęboko w chmurach. Niebo i cały ten wielki, niezmierzony Wszechświat, kraina planet, księżyców, mgławic i galaktyk od zawsze mnie niezmiernie fascynowały. Nocami marzyłam, by stać się sławnym astronautą; potrafiłam godzinami wpatrywać się w bezmiar kosmosu, obserwować konstelacje na niebie i wierzyłam, że niczym Kopernik mogę dokonać w życiu czegoś naprawdę wielkiego. Pamiętam radość, kiedy pierwszy raz ujrzałam kometę Hale'a-Boppa przez teleskop. Do tego wszystkiego jeszcze lektura książek pokroju „2001: Odyseja kosmiczna” Arhura Clarke’a dodatkowo rozpaliła moje zamiłowanie do astromonii.
    Ciągle jednak czuję niedosyt, bo przyglądanie się kosmosowi z dystansu to nie to samo, co bezpośredni z nim kontakt. Czytanie książek sci-fi to też nie to. Co bym zwiedziła, gdyby moja wymarzona podróż stała się faktem? Na pewno stanęłabym na Księżycu i poszukała pana Twardowskiego, o którym tak wiele słyszałam będąc dzieckiem.

    „Pan Twardowski na księżycu, ogromnym srebrnym rogalu,
    chodzi na spacer, niczym po moście, rzucać gwiazdki na dół.
    Ostrym łukiem po krawędzi, skierki z otchłani podnosi,
    rozsyła je dla śpiących, Krzysia, Julki, Gosi i Zosi.”

    Następnie wybrałabym się nieco dalej, na Marsa, Jowisza i Saturna. Czy na Marsie się roztopie? Czy uda mi się zrobić selfie na tle Wielkiej Czerwonej Plamy Jowisza? Albo z pierścieniem Saturna? Jedno jest pewne - zrobiłabym tam masę zdjęć, które na bieżąco wrzucałabym na Instagram. ;)
    Co do języka… Myślicie, że możliwe jest, bym spotkała gdzieś po drodze UFO? W sumie byłam ostatnio w kinie na filmie „Nowy Początek” i tam właśnie główna bohaterka, doktor lingwistyki, próbowała nawiązać kontakt z przybyszami z kosmosu, którzy wylądowali gdzieś na polach w kilku krajach. Metodą prób i błędów w końcu się udało. Mimo że nie mam doktoratu w tej dziedzinie, to jestem otwarta na poznanie języka innych galaktyk. ;)

    neuralgirl@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

ZOSTAŃ NA DŁUŻEJ

Obserwatorzy Google+

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *