Jak sobie poradzić z krytyką w fotografii?

czwartek, stycznia 12, 2017


Mówi się, że - ilu jest ludzi, tyle opinii. Ale umówmy się, że czasem opinia drugiego człowieka, może nas skutecznie zniechęcić. Zwłaszcza, jeśli coś tworzymy. Publikując nasze prace, musimy liczyć się z tym, że nie trafimy w gust każdego. Inaczej byłoby pewnie nudno. Ale kiedy krytyka zamiast konstruktywna staje się demotywująca?

Robię zdjęcia już od kilku lat. Z początku zwyczajne hobby, sprawiające mi dużo frajdy. Obecnie coś, bez czego nie wyobrażam sobie przyszłości. Cały czas się uczę i zdobywam doświadczenie. Widzę też postępy, porównując swoje stare i nowe zdjęcia. Musiałam jednak przejść pewien etap i nauczyć się jednej, ważnej rzeczy. Mianowicie - nie brać wszystkiego do siebie.

To najgorsza postawa, jaką możesz sobie wypracować. Bo uwierz mi, ludzi można podzielić na wiele typów. Jeśli coś tworzysz, w gronie Twoich odbiorców znajdą się fani Twojej twórczości, Ci co mają odrobinę więcej doświadczenia i rzucą Ci dobrą radą. Jednak również Ci, którzy skutecznie będą chcieli udowodnić, że to co robisz jest beznadziejne, bo przecież oni się znają na tym najlepiej. Już nie mówiąc o hejterach, którzy stwierdzą że ,,zdjęcie do dupy", bo taki mają kaprys.

Dlatego właśnie, jest krytyka bezpodstawna i konstruktywna. A ty musisz nauczyć się ją odróżnić. Mi najłatwiej przedstawić to z punktu widzenia osoby fotografującej. Zdjęcia wstawiam do Internetu i ocenić je może praktycznie każdy. Tylko pytanie, czy każda opinia jest wartościowa?

MAŁY TEST

Otóż swego czasu, należałam na Facebooku, do pewnej grupy związanej z fotografią portretową. Zaobserwowałam jednak, że jeśli nie wykazujesz na niej pewnego ,,poziomu" zdjęć, to nikt Cię nie będzie traktował poważnie. No ale dobra, ryzyk fizyk. Wrzuciłam zdjęcie, nie było wybitne. Zwykły portrecik. Czekałam na opinie, może jakąś poradę, co jest dobrze, a nad czym warto jeszcze popracować. Długo nie musiałam czekać. Kilka minut, bach powiadomienie. Treści słowo w słowo nie pamiętam. Ale dowiedziałam się, że fota beznadziejna pod każdym względem, mam poradzić się wujka google i nie podpisywać na razie swoich zdjęć. Napisał, pracujący w Jan Kowalski Photography... Już pomijam, że nawet reszty moich zdjęć nie widział. Tak więc jak się domyślasz, w grupie długo nie pobyłam. Jednak...

...NIE CZUJ SIĘ ZBYT PEWNIE

,,Bo tylko ja rozumie moją fotografię!" - Hm, no skoro tak? To właściwie po co, ktoś inny ma ją oceniać? Może jednak to co robisz do tej pory, nie jest aż tak świetne jak Ci się wydaje i warto wziąć do siebie drobne uwagi innych? Nie możesz totalnie, bezkrytycznie podchodzić do siebie. Nauka na błędach polega na tym, żeby starać się ich już ponownie nie popełniać. 

Pamiętaj też, że przeważnie opinie do Twoich zdjęć, powstają w Internecie. A tutaj każdemu wszystko łatwiej przychodzi. Zwłaszcza ocena innych. Jeśli ktoś Ci pisze, że najlepiej to sprzedaj aparat, bo się nie nadajesz do robienia zdjęć. To zastanów się, czy ta krytyka jest właściwie coś warta? Jeśli jednak ktoś Ci uprzejmie zwróci uwagę, to może właśnie dzięki takiej osobie, nauczysz się coś nowego?

Myślę, że fotograf uczy się cały czas. Po prostu rośnie bagaż jego doświadczenia. Nie wiem jak mój jest już duży, ale zawsze chętnie dzielę się z Wami moją wiedzą. Zresztą tak samo chętnie uczę się od innych. 

Temat, który poruszyłam to trochę taki temat rzeka. Tak czy inaczej, czasem krytykę trzeba przyjąć na klatę, a czasem... cóż... lepiej nawet nie wdawać się w dyskusję ;)

A Wy mieliście jakieś nieprzyjemnie sytuacje z opinią innych osób?

32 komentarze

  1. Też robię zdjęcia ale głównie dla siebie, nie wrzucam ich na grupy dla "profesjonalnych fotografów" bo wiem jak potrafią zniechęcić amatorów. Masz rację, nie należy za bardzo przejmować się opinią innych, ale warto czasem pare uwag wziąć do siebie jeśli są konstruktywne. Kiedyś wrzucałam ogłoszenia że robie zdjęcia na weselach ze jakieś małe pieniądze (nie 100 zł ale na pewno mniejsze niż profesjonaliście) to zostałam zjechana że psuję rynek i nawet grozili mi w prywatnych wiadomościach, że mam to ogłoszenie usunąć itp blablabla. Mają po części rację, ale jak początkujący fotograf ma się rozwijać i robić zdjęcia za normalne stawki? Na początku trzeba brać mało kasy, żeby zbudować portfolio i stawać się coraz lepszym. Teraz nie afiszuję się na takich grupach, robię fotki dla siebie i tyle. A za kasę robię jak ktoś napisze sam do mnie.

    Ale się rozpisałam haha :D


    Mam ogromną prośbę, mogłabym prosić o poklikanie w linki w moim najnowszym poście? Odwdzięczam się zawsze ;)
    https://sarowly.blogspot.com/2017/01/33-romwe-winter-wishlist.html#comment-form

    Będę wdzięczna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym zarabianiem to jest wręcz temat na kolejny post. U mnie z reguły jest zdziwienie, że jak w ogóle mogę chcieć jakiekolwiek pieniądze? Choć z grożeniem się nie spotkałam, więc tu mnie zaskoczyłaś :/

      Usuń
  2. Ten post może być kierowany nie tylko do fotografów, ale też do wszelkich artystów. Ja miałam nieprzyjemną sytuację, ale nawet nie warto pisać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście :) Tylko najprościej było mi napisać z punktu widzenia osoby fotografującej :)

      Usuń
  3. Słowa "nie brać wszystkiego do siebie" myślę, że są bardzo ważne nie tylko w fotografii, bo tak naprawdę dotyczą każdej dziedziny w życiu. Jestem amatorką fotografii i cały czas się uczę podglądając inne osoby. Chcę by to była moja pasja, bo daje mi wiele radości. Lubie krytykę, ale nie taką bezpodstawną. Bardzo lubię zaglądać tutaj na blog, Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Pewnie, że takie słowa ważne są w różnych dziedzinach. Akurat fotografia to przykład, o którym było mi najprościej napisać :)

      Usuń
  4. Nie rozumiem ludzi, którzy krytykują czyjąś pracę i to całkiem niesłusznie. Wiem, że krytyka jest potrzebna ale tylko wtedy gdy jest słuszna. Często ludzie nie wiedzą ile pracy wymaga zrobienie dobrego zdjęcia i tylko z czystej zawiści komentują to negatywnie. Super wpis:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja patrzę na problem inaczej, myślę że dlatego że jestem osobą w okolicach 40-tki, czyli taką, która ma już sporo życiowego doświadczenia. Dawniej, kiedy nie było Internetu, nie było zjawiska "konstruktywnej krytyki" i żyło się lepiej. Obserwuję od dłuższego czasu te sytuacje i bardzo mi jest przykro, choć nie dotyczy to mnie personalnie, że młode osoby tak się korzą i gną w ukłonach, dziękując za "kostruktywną krytykę". Osobiście oceniam to jako jeszcze niedojrzałość psychiczną i pozostałości po zastraszaniu przez nauczycieli w polskiej szkole, gdzie nie szanuje się pracy uczniów. Więcej pewności siebie! Przecież nie ma czegoś takiego jak "konstruktywna krytyka". To jest po prostu zwykła agresja, zawsze jest to przemocowe ( w sensie psychicznym) wdarcie się w czyjąś prywatność. Nie pozwalajmy na to. To jest zwykłe chamstwo, człwoek naprawdę dobrze wychowany nie krytykuje nikogo. Takie komentrze piszą osoby zaburzone, które chcą ranić innych i sprawiać im ból, a te "rady", ta "merytoryczna treśc" to racjonalizacja, ale tak naprawdę chodzi o napsucie krwi. W internecie jest za dużo tego, bo jest za dużo przyzwolenia na takie traktowanie.
    W kwestii fotografii - ja omijam polskie portale, mam konta na zachodnich, gdzie jest mniej chamstwa i wyższy poziom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poniekąd się zgodzę. Chociaż pisząc ,,konstruktywna krytyka" bardziej miałam na myśli szczerą opinię, po prostu. Trafiłam też na życzliwych ludzi, którzy co nieco mi doradzili i czegoś się nowego douczyłam :) Choć jak reagujemy na jakąkolwiek krytykę, zależy od nas samych :)

      Usuń
  6. ja tam zawszę robię swoje staram się komuś nie pokazywać że mnie uraził albo coś ...tylko przy mężu jestem sobą w 100 % :D

    OdpowiedzUsuń
  7. chciałbym w jakiś sensowny sposób się wypowiedzieć, ale w temacie fotografii jestem za jaskiniowcami. Moja żona strasznie się na mnie złości jak już muszę zrobić zdjęcia.. Mając w ręku świetną lustrzankę, obiektywy z kosmosu, lampę błyskową z górnej półki lub idealne światło na zewnątrz robie rozmazane zdjęcia:P nie mówię, że każde, ale przerażająca większość jest tych, którym photoshop nie pomoże;P

    OdpowiedzUsuń
  8. ja robię foty dla siebie. i nie znam się na profesjonalnej tego typu obróbce;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja to miałam typowego hejta :) Miałam, bo od kilkunastu tygodni milczy, albo się znudził, wysyłał do mnie wiadomości na priv, na początku trochę mnie drażnił, ale później stwierdziłam, że musi to być jakaś sfrustrowana miernota, bo po pierwsze teksty typu ''to co robisz jest do dupy'' po drugie, ta osoba nie potrafiła się wysłowić, zdania bez ładu i składu. Nie brałam tego do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiadomo jak to jest, niestety ale bardzo ciężko na tego typu grupach o konkretną krytykę czy porady co robić dalej. Najczesciej jest to " zdjęcie jest złe" i już, bez porad i niczego co by mogło pomóc nam się rozwijać. A szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam robić zdjęcia ale robię to głownie na bloga. Nie mam zielonego pojęcia o fotografii jednak chciałabym w przyszłości kupić lustrzankę i robić naprawdę piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kilka lat temu robiłam sporo zdjęć, pasja na 100 %. Wygrywane konkursy, wszyscy zachwyceni moimi pracami. Jednak z czasem po prostu zaczęło mi brakować czasu. Na dzień dzisiejszy robię tylko zdjęcia na potrzeby bloga.
    W większości przypadkach akurat nie słucham zdania innych. Kurcze, trafiłam na setki osób, który po prostu zazdroszczą komuś czegoś. Wylewają falę żalu..
    Pokora i praca. To dwa piękne połączenia dzięki którym można dochodzić do ideału.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zawiść i zazdrość to dwie najgorsze cechy u ludzi ;)

      Usuń
  13. Do mnie ostatnio dotarło jakie duperelki robiłam przez ostatnie lata.. I jak bardzo krzywdziłam moje modelki! Owszem mówiły dziewczyny, że to czy inne jest źle, ale ja wiedziałam swoje i dalej brnęłam w swoją przesadną obróbkę i brak dbałości o szczegóły. W tym roku się dopiero ogarnęłam i zrozumiałam swoje błędy. Teraz się śmieje z własnej głupoty. :) No ale człowiek musi dojrzeć, by faktycznie wyciągnąć wnioski z krytyki.
    Jest jednak taki mój kieruneczek w zdjęciach, który jednym podoba się bardzo a inni go nienawidzę, ja sama kocham. Kieruneczek jest niedbałą fotografią o silnym przekazie emocjonalnym. Są szumy, są nieostrości i zła kompozycja. Jednak dawka emocji jest na tyle silna, że braki wymienione stają się klimatyczną zaletą - w moich oczach. <3 Te zdjęcia dają mi najwięcej satysfakcji, mimo iż zdania na ich temat są bardzo podzielone. :)

    Trzeba jak najbardziej brać pod uwagę krytykę, ale również nie rezygnować z tego, co się w tworzeniu kocha. Możemy zawsze to udoskonalać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, oglądałam Twoje zdjęcia nie raz i akurat w mój gust trafiają :) Musimy czasem sobie po prostu określić do jakiej grupy odbiorców chcemy trafić, w fotografii też jest wiele różnych dziedzin :)

      Usuń
  14. Nie robię zdjęć, ale twój wpis można również odnieść do rysunków. Czasami wolę konstruktywną krytykę, niż komentarze typu "fajne", albo "super". Z krytyki można się wiele nauczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jakoś sobie nie przypominam żadnych przykrych słów odnośnie moich zdjęć. Po prostu wiem na co mnie stać i nie pozwolę nikomu "jechać" po mojej pracy. Ciągle się uczę, często na błędach, wiem kiedy zdjęcia wyszły super - biorąc pod uwagę poziom na jakim jestem, ale wiem też kiedy zawalam, i co mogłam zrobić lepiej. Dlatego też nie wystawiam nigdzie moich zdjęć z prośbą o ocenę, bo ile ludzi tyle gustów, a to my musimy wiedzieć do czego chcemy dążyć :)) Jasne, że bagaż doświadczeń zwiększa się z każdym wykonywanym zdjęciem, więc nie rozumiem tego, jak amator wrzuca fotkę to dostaje ogrom hejtu, bo zdjęcie jest słabe. Niech przyzna się ten, kto od urodzenia robi wspaniałe zdjęcia :/ Ale powiem szczerze, mnie śmieszą opinie pseudofotografów, którzy potrafią tylko się mądrzyć i poniżać innych, kiedy sami reprezentują wcale nie perfekcyjny poziom. I jestem zdania, że osoba, która jest naprawdę, ale to naprawdę dobra w fotografii nigdy nie powie do kogos- "twoje zdjęcie jest do dupy, sprzedaj aparat". Hejt trzeba olewać i nie wolno brać go do siebie, bo do siebie również trzeba mieć dystans i nie obrażać się gdy ktoś zwróci ci uwagę, dzięki której zdjęcie mogłoby wyglądać lepiej, nawet jeśli o tę uwagę nie prosimy :) Smutne jest tylko to, że w naszym kraju hejt jest bardzo powszechny, przez co pewnie wielu ludzi zamyka się w sobie :( Kiedyś przejrzałam jakąś grupę gdzie, kiedy ktoś prosił o opinię to został zmieszany z błotem... Podobnie, tak jak opisałaś ze swoim przypadkiem. Dobrze jednak, że jest na facebooku grupa gdzie tępi się chamstwo i każdy kto prosi o pomoc to ją dostaje. Pewnie o niej słyszałaś, grupa Natalii z bloga Jest Rudo. Aż miło ją poprzeglądać i poprzez samo czytanie życzliwych komentarzy, czegoś się nauczyć :) Oby więcej życzliwych ludzi w internecie :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to też mi chodziło, tak jak napisałaś, że przez hejt wiele ludzi zamyka się w sobie. Z pewnością w Internecie przydało by się więcej życzliwości, ale czy to kiedyś nastąpi?

      Usuń
  16. Przede wszystkim świetny post. :) Doceniam, gdy ktoś mi daje rady, bo to pomaga być lepszym. Jestem amatorką, więc chcę uczyć się coraz więcej. Z taką bezpodstawną krytyką nie miałam do czynienia, ale to podłe, że niektórzy komentują w ten sposób czyjąś pracę, w którą włożyło się czas i wysiłek, tym bardziej, że pewnie w większości prace te w stu procentach nie zasługują na taką opinię, a niestety zawsze znajdują się tacy ludzie, którzy chcą "zaszczycić nas" swoim pustym komentarzem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie poddawałam swoich zdjęć komuś do oceny. Ogólnie utworzyłam sobie z nimi taki trochę "świat zamknięty"... Rzadko wychodziłam z fotkami do ludzi. W końcu przełamałam się i założyłam bloga, czasami wrzucam coś na insta, biorę udział w wyzwaniach. Jakoś tak bardziej się otwieram.
    Portrety robię rzadko, ale jak robię to proszę modelki o szczerą opinię, aby były zadowolone z tego co robię, bo nie musi im podobać się to co podoba się mi.
    Znajoma przestrzegała mnie trochę przed takimi forami, bo podobno to powszechne zjawisko, że ludzie najchętniej zmieszaliby kogoś z błotem. Uważam, że krytyka jest potrzebna, ale właśnie ważne, aby była konstruktywna, a człowiek dający taką opinię potrafił wyjaśnić co w tym zdjęciu jest złego i na co trzeba zwrócić uwagę.
    Każdy ma inny styl, a niektórzy oceniają kogoś, bo coś nie wygląda tak jakby oni chcieli. Taka ocena jest bezsensowna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do forów to prawda, albo różnych grup jak napisałam w poście, na fb ;) Miałam też swoje strony na takich portalach jak flog czy digart ;) Zwłaszcza na tym drugim, bycie tam początkującym bywało dosyć ciężkie ;)

      Usuń
  18. Ja wszelką krytykę dotyczącą zdjęć przyjmuje na klatę :D Wiem, że w tej dziedzinie nie jestem wybitnie uzdolniona ale i wiem, że z czasem robi sie coraz lepsze zdjęcia trzeba cały czas pracować i się uczyć, jak dla mnie robisz genialne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się z wszystkim, co napisałaś. Jeśli ktoś zna się na rzeczy, ma doświadczenie i skrytykuje zdjęcie, ale tez uzasadni i rzuci coś od siebie - jestem za. Takie rady motywują i dają kopniaka! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kilka lat temu też "siedziałam" w fotografii. Wiadomo było to tylko w ramach hobby jednak poświęcałam temu dużo uwagi ale też serca. Nawet miałam bloga na ten temat haha :) Dostałam niestety dość nieprzyjemną krytykę od anonima, a że byłam jeszcze dość świeża w tym wszystkim to bardzo się tym przejęłam i jakoś zaprzestałam się w to bawić. Może i tak miało być :) Ciebie podziwiam, że mimo krytyki na grupie dałaś radę dalej iść w kierunku swojego zainteresowania :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja negatywne komentarze przyjmuję na klatę i wyciągam wnioski o ile jest to konstruktywna krytyka, a nie obraźliwe rzeczy, bo takie od razu usuwam, jeśli ktoś nie ma w sobie za grosz kultury.

    Masz rację, ile ludzi, tyle opinii, nie wszystkim można dogodzić :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Oczywiście kilka razy usłyszałam, że zdjęcie nie takie, że za jasne, że źle przerobione... Co lepsza nikogo nie obchodziło, że to mój blog, mój zamysł i moje spojrzenie na świat. Nawet jeśli taka sytuacja chwilowo wzbudzi we mnie emocje to wiem, ze to szybko minie i nie ma się co przejmować. W 95% ludzie krytykujący nie umieją zrobić chociaż tyle co ja... Mam natomiast zaprzyjaźnionego fotografa, który nie krytykuje tylko mówi co jest nie tak i co, i jak mogę zmienić. Taka krytyka, mająca na celu nauczenie nas czegoś nowego jest zrozumiała. Wyładowanie frustracji - nie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam się na fotografii i ładnych zdjęć robić nie umiem, ale myślę że do wszystkich tworów można Twój wpis odnieść :) Dla mnie obrażanie kogoś i komentarze typu "do dupy" świadczą tylko o tym że ta osoba się nie zna... Z resztą jaki jest w tym sens? Przecież się cały czas uczymy, więc jak coś nie wyjdzie to nie powód żeby kogoś od razu obrażać i sprawiać mu przykrość. Z resztą tak jak piszesz, to temat rzeka ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

ZOSTAŃ NA DŁUŻEJ

Obserwatorzy Google+

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *