Moja historia blogowania

czwartek, listopada 17, 2016


Tak naprawdę, zanim doszłam do etapu na jakim obecnie znajduje się mój blog, minęło sporo czasu. Może gdybym kiedyś podjęła inne decyzje, to teraz by mnie tu nie było. Dziś o tym dlaczego bloguję i jak to się wszystko zaczęło.

Gdy zakładałam swojego pierwszego ,,bloga", miałam myślę około 12 lat. Ale wiecie, wtedy blog był dla mnie raczej formą pamiętnika internetowego. Co zjadłam na śniadanie i co się działo w szkole, plus pozdrowienia dla wszystkich koleżanek. Choć i wtedy panowała na coś moda. Przykładem są konkursy w którym można wygrać 200 komentarzy! Wow! Szkoda że wszystkie tej samej treści ;)

Lubiłam mieć swoje miejsce, w którym mogę się czymś podzielić z ludźmi. Miałam bloga o ulubionych zespołach, bloga z moją twórczością, z przemyśleniami. Nie wiedziałam jeszcze czego chce, cały czas się zmieniałam. Kasowałam blogi i zakładałam nowe. Jednak cały czas mnie to w jakiś sposób interesowało.

W końcu bardziej poszłam w stronę fotografii i dałam sobie spokój z blogami. Były to jedynie strony gdzie wrzucałam swoje zdjęcia. Ewentualnie fotoblogi, gdzie czasem napisałam parę słów od siebie. Stwierdziłam, że i tak nie pociągnę z blogiem dłużej niż kilka miesięcy bo jak to ja. Słomiany zapał, bo mi się znudzi, bo za chwilę już stwierdzę, że jest beznadziejny.

Teraz pewnie pytacie, co skłoniło mnie to założenia tego bloga?

,,Od bardzo, bardzo dawna miałam pomysł na własnego bloga. Nie wiedząc jak zacząć, kończąc na braku chęci i weny. To wszystko pozwoliło mi chyba zacząć dopiero teraz. Ale może po kolei. Tematyka bloga to fotografia, przede wszystkim. choć nie tylko. Chcę tu trochę zaczerpnąć też z mojego życia codziennego. Ciężko mi pomysł z głowy przelać tutaj więc mogę tylko powiedzieć że zobaczymy co z tego wyjdzie. Prowadzę już jakiś czas kilka innych stron, których linki umieściłam w pasku bocznym. Liczę, że to będzie coś innego. Nie wiem ile będzie odwiedzin, jaka popularność. 
Ale może w końcu sama będę miała satysfakcję, że mój pomysł został zrealizowany." 


Tak, to jest fragment pierwszego wpisu na tym blogu. Ale blog długo nie był taki jaki miałam w oczekiwaniach. Owszem wrzucałam swoje zdjęcia, później też inne prace. Po czasie jak to ja, nic mi się już nie podobało, miałam wrażenie totalnego chaosu. Chciałam bloga usunąć w cholerę, jednak tak się nie stało. Pousuwałam raptem kilka postów. Założyłam nawet, że prowadzę już tylko bloga stricte fotograficznego. Jednak moja głowa pełna pomysłów, mnie od tego odwodziła.


Co z tą nazwą?

The creative mind, Some kind of Art, a nawet fotograficzne zbiorowisko... Blog przebrnął przez różne nazwy. Jednak żadna nie była dla mnie na dłuższą metę odpowiednio chwytliwa i dobra. Pewnego dnia stwierdziłam, niech będzie - LadyAwa Blog. Prosto i bez kombinacji. Tak też zostało i to był chyba dobry wybór.

Miałam zostać tylko przy tematyce fotografii. Choć w końcu zadałam sobie pytanie dlaczego? Przecież mam tyle pomysłów, czemu ich nie realizować?

Zmieniłam wygląd. Napisałam dla Was pierwszy tutorial z Photoshopa. Może teraz dużo bym w nim zmieniła, ale mam świadomość ile czasu mu poświęciłam i że jest to właściwie pierwszy tutorial na tym blogu. Stwierdziłam, że skoro lubię testować przepisy to może zacznę testować je ze strony, którą zna tyle osób. Mowa oczywiście o Tasty. Zajęłam się też projektowaniem grafik do druku. Nawet nie wiecie jak miło jak widzę, że faktycznie je pobieracie, drukujecie i z nich korzystacie. Zorganizowałam dla Was nawet kilka konkursów.

Motywacją stało się to, że zaczęłam zyskać odbiorców. Spodobała się Wam seria z Tasty. Rady z fotografii, grafiki i Photoshopa, dla niektórych okazały się całkiem przydatne. Zawsze starałam się też sama robić zdjęcia do postów. Dbać o najmniejsze szczegóły. Całkiem niedawno dużo też spędziłam nad zmianą szablonu. Prowadzenie bloga w końcu stało się hobby, z którego byłam zadowolona.

Możecie też zapytać, czy boję się reakcji innych na prowadzenie bloga?

Jeśli chodzi o ludzi, którzy otaczają mnie na co dzień. Nie ukrywam się z tym, choć też nie chodzę z przyklejoną na czole kartką z napisem ,,Jestem blogerką!". Stawiam, że większość znajomych, których obserwują mnie w różnych mediach społecznościowych, doskonale wiedzą, że prowadzę bloga. Może niektórzy sobie śmieszkują z tego powodu. Nie wiem i mało mnie to interesuje ;)

Co będzie dalej?

Będzie dużo. Chcę nadal rozwijać bloga. Mam z tego na pewno dużo satysfakcji. Jego prowadzenie jest dla mnie czystą przyjemnością. Chcę, aby moi czytelnicy mogli się czegoś dowiedzieć, czymś się zainspirować, być może znaleźć ciekawy przepis na obiad czy pobrać ładną grafikę do druku. 

Ten blog jest dla Was. Bo w dużym stopniu, dzięki moim czytelnikom i stałym obserwatorom rozwinął swoje skrzydełka. W bardzo dużym stopniu też dzięki mojej kochanej Oli - KLIK!, która nie pozwoliła mi go usunąć. Dużo mi pomagała i doradzała.

Róbcie to co lubicie, rozwijajcie swoje pasje. Jeśli jakiś pomysł wydaje się Wam bezsensowny, może niekoniecznie tak jest. Ważne, żeby to było coś naprawdę od Was. Przepraszam, że to napiszę, ale jak widzę kolejny nowy blog o modzie i kosmetykach (choć nie tylko), gdzie na wstępie rzuca mi się zakładka współpraca. To trochę przykre. Oczywiście piszę to trochę ironicznie i nie dosłownie. Mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi.

Blogowanie, dla mnie osobiście, nie jest bezsensownym hobby. Dzięki innym blogerom wiele się nauczyłam, czerpałam inspiracje. Poznałam wiele ciekawych i utalentowanych osób, na których blogi wchodzę z czystą przyjemnością. 

A jak jest z Wami? Jaka jest Wasza przygoda z blogowaniem?
Może jesteście jedynie czytelnikami? Czekam niecierpliwie na Wasze odpowiedzi :)

37 komentarze

  1. Tak jak móiłam, nie ma za co dziękować Powodzenia w dalszym prowadzeniu bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dobrze, że nie usunęłaś bloga, powodzenia w dalszym blogowaniu :)
    Mój blog ma ponad 4 lata, ale nigdy nie miałam myśli, żeby go usunąć, wręcz boje się, że coś się z nim stanie i utracę dane...
    Mi nie przeszkadza współpraca blogów z firmami, sama chętnie bym przetestowała jakieś kredki czy mazaki, szczególnie takie których sama bym nigdy nie kupiła. Jednak głównym powodem istnienia mojego bloga jest to, że uważam go za moje dzieło życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również nie przeszkadza i nie napisałam tego w tym kontekście :) Ba, przecież mi samej się udało nawiązać kilka współprac. Jest to swojego rodzaju miłe wynagrodzenie i fajne doświadczenie. Jednak po niektórych blogach ewidentnie widać, że są prowadzone dla ,,ciuchów za darmoszkę", gdzie jakość zdjęć i składność tekstu woła o pomstę do nieba, a obserwatorzy z wymian ;)
      To już trochę mniej fajne ;)

      Usuń
    2. A to przepraszam, mnie szczególnie się nie podobają teksty typu: " Obserwujemy?". Przecież jak komuś się blog podoba, to obserwuje go bez względu na to, czy ktoś to odwzajemnia. Nie wiem po co komuś tacy sztuczni obserwatorzy, bo ładnie wygląda statystyka? Pfff

      Usuń
  3. Mialam kiedys zdecydowanie tak samo. Prowadzilam kilka blogow oczywiscie bez wiekszej przekazywanej wartosci, kazdy z nich usunelam. A jednak ciagle we mnie byla jakas nieuzasadniona chec powrotu do pisania, do tej relacji z czytelnikiem i odkrywania tutaj siebie. Moze po prostu blog byl nam pisany

    magdawiglusz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli bardzo podobnie, po usunięciu bloga, znów za jakiś czas pojawiała się chęć powrotu i założenia nowego ;)

      Usuń
  4. Moja historia jest bardzo podobna :) Długo nosiłam się z zamiarem założenia bloga, a jak się już zdecydowałam to nie było przeproś, chyba nigdy nie miałam myśli o jego zamknięciu, blogosfera pochłonęła mnie całkowicie i stała się częścią mojego życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz blogosfera mnie również całkowicie pochłonęła :D

      Usuń
  5. Pamiętam czasy, kiedy miało się te kilka blogów w podstawówce :) Życzę powodzenia i sukcesów w dalszym blogowaniu!
    olaablogg.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedy zaczęłam obserwować Twojego bloga, wyglądał zupełnie inaczej, przeszedł niesamowitą metamorfozę. Nie pamiętam dokładnie, jak wtedy wyglądał, ale teraz prezentuje się bardzo profesjonalnie i nowocześnie. Widać, że dbasz o najmniejszy szczegół i to się ceni! :)

    Przyznam, że zainteresowałam się Twoim blogiem głównie ze względu na rysunki, które tu kiedyś były. Choć teraz ich brak, to i tak Twój blog jest dla mnie (jako dla tradycyjnego artysty) bardzo inspirujący. Robisz przepiękne fotografie i masz duże poczucie estetyki.

    Na blogi modowo-urodowe nawet nie wchodzę. Na pewno są wśród nich wartościowe i ciekawe strony, ale nie potrafię wśród modowej masy odnaleźć czegoś, co by się jakoś wyróżniało. Lubię za to wszelkie artystyczne blogi tworzone przez ludzi z pasją.

    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w prowadzeniu bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Jesteś jedną z moich pierwszych wytrwałych obserwatorek, więc mniej więcej wiesz jak to wyglądało :) Przyznam, ze fotografia i grafika, na tyle mnie pochłonęły, że na rysunek praktycznie nie mam ostatnio czasu :) Ale kto wie, co tu jeszcze na blogu się pojawi :)

      Usuń
  7. Kiedyś nie byłam regularnym czytelnikiem, wpadałam okazyjnie. Od jakiegoś czasu zaobserwowałam zmiany, nie tylko te graficzne ale też w stylu pisania. Widać, że idziesz do przodu. Pozostaje mi życzyć wytrwałości bo pomysłów to zapewne masz sporo na kolejne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja bloguję od 10 lat :D najpierw bawiłam się na Onecie teraz na blogspocie:) kocham to :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Boże, pamiętam te konkursy :D
    Sama takie robiłam jak miała jakieś 13 lat i potem klepanie tych 1000 komentarzy.
    Co za wspomnienia. Większość blogów było na Onecie.

    Ostatnio odnalazłam mojego bloga, którego pisałam mając 16 lat, nawet nie pamiętam hasła żeby tam się dostać, ale byłam w pełni anonimowa i uśmiałam się czytając stare wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, ja nie robiłam, ale pamiętam raz wygrałam i jaka to była radość :D

      Usuń
  10. Zanim zatrzymałam się na moim obecnym blogu musiałam skasować kilka poprzednich... Zaczynałam mniej więcej w tym samym wieku co Ty, tworząc niesamowity blog o trenowaniu psów. Później stworzyłam niezwykle klimatyczny kącik z rysunkami, origami i innymi tego typu bzdetami, a gdy już straciłam na to wenę pojawiła się fotografia. Fotografia w stylu "patrzcie, oto drzewo". :D Kilka lat temu założyłam mojego obecnego bloga, aczkolwiek zaczynałam na nim jako blogerka modowa. Szybko się ogarnęłam, usunęłam wszystkie posty, zmieniłam adres i zaczęłam gromadzić na nim zdjęcia. I oto jestem. :)
    Co do Twojego bloga - przyznam, że nie śledzę go długo. Co prawda już jakiś czas, ale nie sięgam pamięcią tak daleko, by kojarzyć jego poprzednie nazwy. Mimo to widzę, jak stale się rozwijasz. Blog wygląda świetnie, podoba mi się Twoje dopracowanie postów, dosłownie każdego szczególiku. Lubię tu przebywać, bowiem jest tak przyjemnie, schludnie i wiem, że przeczytam lub też obejrzę coś sensownego, a nie jakieś nudne bzdety, które mają tylko zachęcić do klikania w linki... Współprace są dobre, póki ktoś nie zaczyna tworzyć tylko dla nich. ;)
    Szczerze jestem ciekawa Twojego dalszego rozwoju, pomysłów i każdego kolejnego wpisu. Życzę Ci dużo blogowej wytrwałości, jej nigdy za wiele! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Swoją drogą, z chęcią bym pooglądała Twoje rysunki :D

      Usuń
    2. Marlena Pyszczek, Twoją historię też miło mi się czytało i sama bym chciała zobaczyć te rysunki! ;)

      Usuń
    3. Większość z nich już straciła życie, a to co przetrwało nie jest na tyle dobre, by pokazywać. ;)

      Usuń
  11. Ja do Ciebie trafiłam przez rysunki i mimo iż ich tu nie pokazujesz, to bardzo lubię Tu zaglądać :) Moim zdaniem robisz bardzo fajne i profesjonalne posty, a do tego Twoje zdjęcia są bardzo inspirujące. Cieszę się, że nie usunęłaś tego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak piszecie o tych rysunkach, że będę chyba zmuszona coś z tym faktem zrobić :D

      Usuń
  12. A ja założyłam bloga dopiero gdy miałam skończone 21 lat... Ten, którego obserwujesz to już drugi, bo poprzedni powstał miesiąc wcześniej i miałam prowadzić go z koleżanką, ale się nie zaangażowała, więc postawiłam na samotną, sieciową wędrówkę.
    Czasami żałuję, że wcześniej nie miałam bloga, bo może byłabym teraz bardziej ukierunkowana. A tak to trochę skaczę między tematami i eliminuję, bądź dodaję te, które mnie interesują. W sumie dopiero wszystkiego się uczę.
    Cieszę się, że miałaś przy sobie dobrą duszę, która nie pozwoliła na usunięcie bloga. Sądzę, że nawet jakby przestało się bloga prowadzić, to część treści warta jest do pozostawienia, bo być może komuś się przyda :)

    Rzadko zaczynam pierwsza obserwację, ale wydaje mi się, że Ciebie zaobserwowałam i wewnętrznie skakałam z radości, gdy też to zrobiłaś, w stosunku do mojego bloga :D Już od dawna podziwiam Cię za piękne zdjęcia, design, artystyczny i kreatywny przekaz, ale nie mam pojęcia jak Twój blog wyglądał kiedyś.

    A co do współprac, to nie miałam takiej zakładki, ale skoro zaczęły pojawiać się propozycje, to uzupełniłam ten brak. Teraz dla mnie współpraca jest pewnym uzupełnieniem treści bloga i może małą nagrodą, za godziny spędzone nad postami. Przyznam, że jest to miłe, ale równocześnie nie chcę, aby takie posty przytłoczyły mojego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, współprace są dobrą rzeczą :) I jak gdzieś napomknęłam wcześniej w komentarzach, nie uważam to za nic złego. Po prostu fakty są takie, że niektórzy na tym żerują i to nie są blogi prowadzone z pasji ;)

      A Twojego bloga zaobserwowałam, bo robisz przepiękne zdjęcia i jesteś w stanie mnie zainteresować nawet tematyką urodową :)

      I dziękuję za ogrom miłych słów! :*

      Usuń
  13. U mnie blogi przewijały się od momentu, kiedy to podłączyli nam internet.. przeglądałam ich mnóstwo, jednak zwracałam uwagę tylko na różnego rodzaju fotki, a nie na treści i tym podobne.. buszowałam jako dzieciak namiętnie po internetowej "grafice". Będąc w 2 klasie gimnazjum zaczęłam bardziej interesować się kosmetykami, głównie tymi domowymi i przed to właśnie wpadłam po raz pierwszy na bloga, którego dodałam do zakładki. Za nim poszły kolejne, dotyczące treści domowych kosmetyków, a potem włosomaniaczek :) Już wtedy oczywiście marzyło mi się założenie własnego bloga.. Byłam jednak osobą bardzo nieśmiałą, więc tylko patrzyłam, czytałam.. bałam się nawet cokolwiek skomentować :( Prowadziłam jednak photobloga, ot taka była moda w gimbazie, że każda dziewczyna i niejeden chłopak miał tam konto. Ale temu do prawdziwego bloga daleko.. Po dość zbuntowanym okresie mojego wczesnogimnazjalnego życia postanowiłam się ogarnąć i zacząć szukać sobie jakiejś pasji. Myślałam wtedy też dużo o swojej przyszłości.. fotografia ciągle wokół mnie krążyła, jednak odsuwałam ją od siebie, bojąc się skomplikowanych liczb, literek i jakiś dziwnych wzorów odnośnie światła, które kiedyś znalazłam w sieci. No ale z upływem czasu wszystko się zmieniło.. nowy aparat, chęć tworzenia, próbowania.. i pewnego spontanicznego dnia pojawił się blog. Był cichutki, prawie żadnych treści, same zdjęcia. Bałam się pisać, bałam się czyjejś reakcji, opinii, znajomych czy nieznajomych.... Trochę to trwało, jednak fotografia dała mi sporo pewności siebie.. i chociaż nadal w rzeczywistości jestem nieśmiałą osobą, na blogu już nie boję się pisać. Przełamałam się, najbardziej chyba w te wakacje... i jestem z tego dumna! Blog to moje małe miejsce w sieci, lubię tam przebywać <3

    Twój blog wpadł mi w łapki stosunkowo niedawno, ale od początku bardzo mi się spodobał. Pamiętam, że siedząc w lato na hamaku zachłannie przejrzałam wszystkie posty! Jest tu czyściutko, przejrzyście i pięknie. Fajnie, że ciągle się zmieniasz i rozwijasz.. Blog naprawdę dużo potrafi dać. Poza, w pewnym sensie poznaniem nowych osób, daje poczucie dumy, samorealizacji, pozwala lepiej poznać siebie, uczy systematyczności, pracy i chęci doskonalenia się :) Lubię tutaj wracać, prezentujesz bardzo ciekawe treści, zarówno te fotograficzne jak i w innych tematach :) Życzę Ci powodzenia w dalszym blogowaniu! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nawet nie wiesz jak miło mi to czytać, że ktoś nie tylko skupia się na ostatnio dodanych postach ale też przegląda to co było kiedyś :) Choć może z niektórych z postów sprzed roku nie do końca jestem zadowolona, to jednak widzę w jakiś sposób jakie czynię postępy :)

      A z całą historią blogowania to widzę, że mamy co nieco wspólnego. Z początku też bardzo nieśmiało stawiałam kroki w blogosferze ;)

      Usuń
  14. miałam takie same początki, i te konkursy na blogach gdzie wygraną było 100, 50, 10 komentarzy :D stare czasy :D ale coś się chociaż robiło, ja do bloga wróciłam po 10 latach i mam nadzieję że wytrwam długo:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też miałam już kilka blogów i dopiero mając niecałe 16 lat stwierdziłam że trzeba robić to już "na poważnie"... Może 16 lat dla niektórych to jeszcze za wcześnie, żeby zajmować się blogowaniem, ale moim zdaniem to był właśnie moment w którym do tego dojrzałam :).
    pozdrawiam i czekam na dalszy rozwój Twojego bloga! <3

    ab-photographs.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam za wcześnie, nie za wcześnie. Ważne, żeby Tobie sprawiało przyjemność :)

      Usuń
  16. Choć tak naprawdę miałam jakieś 5-6 lat podczas ery Onetu, mam jakiś sentyment do tego całego kiczu. Genialnie scharakteryzowało mi to The Veronicas.
    Ja również trafiłam tutaj przez Twoje rysunki. Nigdy nie usunęłabym swojego blogu, nawet gdybym miała roczną przerwę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Swojego pierwszego bloga założyłam kilka lat temu. Wtedy byłam małą pesymistką. Mój blog na początku wyglądał podobnie do Twojego opis dnia.
    Rozpoczęłam zmianę siebie, zaczęłam walczyć z pesymizmem i doszłam do końcowego etapu czyli optymizmu. W tym samym czasie mój blog diametralnie się zmienił. Posty tematyczne, poradniki, motywacja..przybywało mi wielu obserwatorów.. niestety ktoś wkradł się na mojego pierwszego i w chwili obecnej starego bloga. Nie mam już dostępu do dawnej poczty i bloga :( ale teraz mam nowego bloga na którym czuję się równie dobrze ♥
    Dziękuję też Tobie za odwiedzanie mnie ♥ :)
    Fajnie, że rozwijasz swojego bloga :)
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ah nie fajnie, że się wkradł ale ważne, że motywacja do prowadzenia bloga Cię nie opuściła :)

      Usuń
  18. Mogłabym blogować bez końca, tak więc rozumiem Twoją pasję :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TUTAJ ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  19. Blogowanie nie jest łatwe, a brak oglądających jest strasznie zniechęcające. Też miałam chwile zwątpienia, początkowo chciałam usunąć swojego bloga ale na szczęście tego nie zrobiłam. Bo po roku mi przeszło i wróciłam do blogowania spowrotem z nowym doświadczeniem i nową lepszą energią.

    OdpowiedzUsuń

ZOSTAŃ NA DŁUŻEJ

Obserwatorzy Google+

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *