Nigdy nie byłam zwolenniczką popularnych tagów. Jednak dzisiaj, poniekąd się wyłamuję. Są osoby, które zaglądają tu często, niektórzy od niedawna a jeszcze inni, są tu za pewne pierwszy raz. W zakładce o mnie, dowiecie się co nieco na mój temat. Jednak z okazji tego, że dwa dni temu skończyłam lat dwadzieścia dwa, przygotowałam dla Was coś w stylu ,,Ileś tam faktów o mnie”, a konkretnie – 22 rzeczy których jeszcze o mnie (prawdopodobnie) nie wiecie. Zaczynajmy!

1. Pseudonimem Lady Awa posługuję się już praktycznie od czasów podstawówki, kiedy zakładałam pierwsze blogi. Wziął się wtedy z mojego zamiłowania do zespołu Lordi, który wówczas w swoim składzie miał keyboardzistkę o pseudonimie właśnie Lady Awa. Sama wówczas też pogrywałam na klawiszach, stąd nadałam sobie taki nick na pierwszych blogach. Awa w Lordi już nie gra, jednak druga Awa nadal bloguje, pod tym samym nickiem, który przyjął się również, wśród moich znajomych. Rzadko ktoś po za rodziną, mówi do mnie po imieniu.

2. Jestem na trzecim roku studiów graficznych, ze specjalizacją ,,plakat i ilustracja”. Choć we wcześniejszych latach planowałam studiować w pierwszej kolejności dziennikarstwo, a później miałam chwilowe parcie na filologię angielską.

3. Jako zbuntowana gimnazjalistka, chciałam w przyszłości być wokalistką kapeli metalowej i growlować niczym Angela Gossow KLIK!

4. Obecnie najczęściej słucham metalu progresywnego i mało znanych większości kapel jak Dream Theater, Evergrey, Queensryche czy Fates Warning.

5. Jednak uwielbiam też stare hity z lat 80. i 90. Mój numer jeden – To the moon and back!

6. Nałogowo piję mrożoną, zieloną herbatę.

7. Kiedyś nienawidziłam szpinaku, który obecnie jest częścią mojego ulubionego dania.

8. Jak byłam mała, nie lubiłam kiełbasy z grilla i zawsze chciało mi się płakać, jak ktoś próbował mi ją wcisnąć na chama.

9. Boje się meduz i pękających balonów.

10. Nie oglądam horrorów, bo nienawidzę uczucia, gdy ma mi coś wyskoczyć znienacka.

11. Jako mała dziewczynka lubiłam się nagrywać na kasety, kiedy śpiewałam albo się
bawiłam.

12. Zawsze byłam znana z czerwieni na włosach, próbując przejść w brązy, skończyło się na rudościach. Dla ciekawych, mój naturalny kolor to ciemny blond.

13. Wbrew pozorom jestem nerwowa i łatwo mnie wyprowadzić z równowagi.

14. Konflikty z moim facetem rozwiązujemy jak dorośli ludzie – grając w Mortal Kombat.

Zdjęcie prawie sprzed dwóch lat 😉

15. Jestem jedynaczką. Nie przeszkadza mi to, choć zawsze chciałam mieć starszego brata.

16. Często śmieje się sama do siebie, jak mi się coś przypomni albo bez powodu. Nie wiem czy to fakt czy już choroba psychiczna.

17. Jestem miłośniczką ekranowych historii o superbohaterach. Nie bez powodu ,,Komiks jako inspiracja twórców filmowych”, to temat mojej pracy licencjackiej.

18. Przynajmniej raz w miesiącu chodzę do kina.

19. Oglądałam Władcę Pierścieni nie zliczoną ilość razy.

20. Moim ulubionym aktorem, zawsze na pierwszym miejscu jest Sylvester Stallone.

21. Prawo jazdy zdałam dopiero za siódmym razem.

22. Nie mam snapchata, nigdy nie piłam kawy w Starbucksie, nigdy nie nosiłam ajr maksów, nju balansów ani konwersów. Jestem NOT TRENDI.

A na koniec wyłamię się ponownie, ponieważ zwykle też nie biorę udziału w LBA i innych tego typu. Jednak zostałam nominowana przez Atelier Aiko i z racji mojej sympatii do niej, odpowiem na całkiem fajne zresztą pytania:

Węgiel czy ołówek? Dlaczego?

Ołówek. Zawsze muszę mieć do rysowania dobrze naostrzony ołówek, a węglem się tylko ubabram i nic dobrego z tego nie wyniknie.

Co cię najbardziej irytuje na bloggerze (np. pisania postów)?

Dużo rzeczy. Co chwile jest coś nie tak jakbym chciała. Zdjęcie wskoczy nie tam gdzie trzeba, w edytorze jest wszystko w porządku a na podglądzie wyskakują dziury w tekście. Tekst się buntuje i nagle nie chce justować. Wrrrrr!

Gdybyś miała żyć w innej epoce niż nasza, którą byś wybrała?

Nie wiem czy chciałabym żyć w innej, ewentualnie mogłabym się urodzić w latach 80. lub 70.

Ulubiony kolor?

Lubię dużo kolorów w połączeniu z czernią. Jak oliwkowy, bordowy czy fioletowy.

Czy miałaś kłopot z popularnym Brakiem Pomysłu na Idealną Nazwę Bloga?

Oczywiście. O ile nick i adres ciągle taki sam, tak tytuł bloga wraz z jego zawartością zmieniał się kilka jak nie kilkanaście razy. Mam nadzieję, że obecny pozostanie na długo.

Lody czekoladowe z nutą mięty czy sorbet malinowy?

Sorbet! Ostatnio mi jakoś zasmakowały i właśnie jadłam malinowy.

Przedstaw krótko swój ulubiony zespół/wykonawcę.

Zespół, którego muzyka jest prawdziwą sztuką – Dream Theater.

Jak dotrwaliście do końca, to się bardzo cieszę. Może mamy coś wspólnego ze sobą? 😉