#CzasNaMojąChwilę

piątek, maja 27, 2016


Na co wykorzystałabyś dodatkową godzinę dziennie?


Pytanie z jednej strony wydaje się banalnie proste. Po dłuższym namyśle, do głowy przychodzi naprawdę sporo pomysłów, na zagospodarowanie tej jednej godziny. Jednak, na co ja bym ją wykorzystała w obecnym momencie?

Wykorzystałabym ją tylko dla siebie. Wśród codziennej pracy, obowiązków i stresu, ciężko czasem się zatrzymać, pomyśleć i złapać oddech. Wyciszyłabym telefon, odłączyła się od wirtualnego świata. W dzisiejszych czasach, staje się to trudne. Duża ilość z nas, choć w najmniejszym stopniu jest uzależniona od używania telefonu czy Internetu. Często właśnie, te dwie niepozorne rzeczy, potrafią być prawdziwym pożeraczem naszego czasu.

Z zakurzonej półki z płytami, wybrałabym jedną, której nie słuchałam od dłuższego czasu. Pewnie zapaliłabym ulubioną świeczkę. Położyłabym się na łóżku, zamknęła oczy i wsłuchała w muzykę. Przez tą godzinę, starałabym się nie myśleć o wszystkich stresach, problemach i ogromie pracy przede mną. Chciałabym zrobić mały reset umysłu, myśleć tak naprawdę o NICZYM. Może to brzmi zabawnie, ale często lubiłam sobie odpocząć w ten sposób. Czasem nawet kładąc się na dywanie, patrząc jedynie w sufit.

Ilu z nas tak naprawdę, poświęciłoby taką godzinkę tylko dla siebie? Na zwyczajne zregenerowanie się. Dla niektórych to może być zwyczajna strata czasu, przecież przez tą godzinę, możemy zrobić wiele innych ambitniejszych rzeczy. Osobiście sama bym mogła zająć się projektowaniem nowego plakatu, bądź obróbką kolejnych zdjęć. Ale czy czasem nie czujemy potrzeby, że chcielibyśmy choć na chwilę, odciąć się od rzeczywistości?

Wpis powstał z okazji Akcji Blogerskiej: #CzasNaMojąChwilę, organizowanej przez pyszne.pl. Celem akcji jest podzielenie się na blogu refleksjami blogerów na temat czasu. Stwierdziłam - czemu by nie? A jak wy wykorzystalibyście dodatkową godzinę dziennie?

19 komentarze

  1. Ja wykorzystałam bym ja nA ćwiczenia zawsze znajdzie się jakaś wymówka coś Co mnie od tego odciąga. Czas na mobilizacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale wiesz dobrze, że niebawem obie będziemy miały niezłe ćwiczenia :D

      Usuń
  2. Wykorzystałabym tą godzinę na jedną z rzeczy, które przez nadmiar obowiązków trafiają do wora "zrobię jutro". Wypróbowanie nowego przepisu, czytanie książek, wycieczka rowerowa, wyjście na basen... takie małe przyjemności dzięki którym można się na chwilę odciąć od stresu i zresetować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też fakt, a odnośnie czytania książek... już długo za żadną nie chwyciłam ;)

      Usuń
  3. Ciekawy post :)
    Zajrzyj, będzie mi miło :

    efeel.wordpress.com

    <<PRZEKĄSKI PONIŻEJ 100 KCAL, Jak jeść zdrowo, bez wyrzeczeń? ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam komentarze gdzie reklama jest dłuższa niż treść odnosząca się do postu ;)

      Usuń
    2. Zajrzyj i napisz "ciekawy post" będzie jej miło :D

      Usuń
  4. ja by pewnie na mala dzemeczke wykorzystala :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hm ja moją chwilę bym wykorzystała na manicure;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam ten post na pyszne.pl i już wtedy zaczęłam się zastanawiać nad tym co bym zrobiła z taką dodatkową godziną.
    Chciałam wprowadzić w życie "godzinę samodoskonalenia" czyli by każdego dnia o danej porze przez godzinę rozwijać się w jakiejś dziedzinie. Byłaby to fotografia albo rysowanie, na które już od dawna czasu nie znajduję. Gdybym chciała, to pewnie bym taki czas znalazła, ale wtedy zajmuję się innymi rzeczami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godzina samodoskonalenia też by była dobra. Na rysunek właśnie, nie mam w ogóle ostatnio czasu ;)

      Usuń
  7. Ja chyba wybrałabym tą chwilę na słuchanie muzyki i tańczenie zapewne :D Najlepiej na świeżym powietrzu. :)

    http://marthas-journal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też mogłabym wymyślić sto ambitnych sposobów na spędzenie tego czasu: nauka do sesji, odkurzenie języka obcego albo mojej starej gitary itd... Ale z pewnością skończyłoby się na spaniu albo gryzmoleniu jakichś bzdur, oczywiście z ulubioną muzyką w tle :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie języka obcego, ile razy sobie obiecywałam, żeby podszkolić swój angielski... i na obietnicach się skończyło ;)

      Usuń
  9. Ja dodatkową godzinę wykorzystałabym na rysowanie. Lubię to robić ale niestety zawsze brakuje mi na to czasu. Pozdrawiam
    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też brakuje czasu na rysowanie, może nie jestem w tym mistrzem ale to mnie zawsze jakoś odstresowuje ;)

      Usuń
  10. Na chwilę obecną bym spała :D A tak serio - dodatkowa godzina nic by nie zmieniła, jeśli nie masz obecnie chwili na to żeby znaleźć czas na relaks to 60 minut tego nie zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń

ZOSTAŃ NA DŁUŻEJ

Obserwatorzy Google+

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *