Jeśli robicie zdjęcia i korzystacie z programów takich jak Adobe Photoshop, Adobe Lightroom czy Apple Aperture, to być może słyszeliście, być może nie, że Google udostępniło zestaw Nik Collection, do pobrania całkowicie za darmo! Skupiam się tu głównie na osobach niezagłębionych w temat, więc od początku.

Czym jest Nik Collection?

To nic innego jak zestaw siedmiu wtyczek od specjalistów Nikona, służących do edycji zdjęć. Wcześniej te narzędzia były płatne, ale cieszyły się ogromną popularnością. Producent w końcu postanowił udostępnić je za darmo, więc pobrać je możecie klikając <tutaj>.

Ja korzystam z Photoshopa i jak dowiedziałam się o darmowych wtyczkach, od razu musiałam je pobrać i wypróbować. Jak to działa?

Po zainstalowaniu pakietu z wtyczkami i włączeniu naszego programu, pojawia nam się dodatkowe okienko „Selective Tool”. I tam mamy do wyboru nasze narzędzia, czyli:

  • Analog Efex Pro: pozwala nadać zdjęciom klasyczny wygląd, charakterystyczny dla starodawnych aparatów
  • Color Efex Pro: zawiera zestaw filtrów fotograficznych, do korekcji koloru, retuszu
    i uzyskiwania niezwykłych efektów.
  • Silver Efex Pro: pozwala efektownie pobawić się fotografią w czerni i bieli
  • Viveza: służy do ustawienia tonacji i kolorystyki fragmentu zdjęcia, bez konieczności korzystania z skomplikowanych masek i zaznaczeń
  • HDR Efex Pro: zaawansowane filtry pozwalające ulepszyć zdjęcia HDR
  • Shapener Pro: zapewnia precyzyjne wyostrzenie obrazu, dzięki któremu możemy wydobyć ukryte szczegóły
  • Dfine: dba o to, żeby w jak najlepszy sposób zredukować szumy na zdjęciach
Ja od razu chciałam sprawdzić jak działa Analog Efex Pro, bo zdjęcia robione aparatami analogowymi mają dla mnie swój klimat i urok. Otwieramy jak zwykle wybrane przez nas zdjęcie i klikamy wybraną wtyczkę.
Po kliknięciu otwiera nam się kolejne okienko. Do wyboru mamy po lewej stronie 9 filtrów, natomiast po stronie prawej – pole do popisu dla nas. Mamy poprawki podstawowe, czyli jasność, kontrast, nasycenie, wyodrębnienie szczegółów. Zabrudzenia i zabarwienia, winietowanie czy typy kliszy. Wszystko ustawiamy według własnych preferencji. Mój efekt:

Moim zdaniem na zdjęciu utworzył się fajny klimacik. Takie narzędzia na pewno ułatwią życie nie jednemu fotografującemu. Świetnie sprawdzą się do szybkiej obróbki jak wyostrzenie, podkręcenie kontrastu czy koloru. Oraz dają nam możliwości do pobawienia się trochę z naszymi zdjęciami. Wyszukałam kilka zdjęć, które robiłam już dłuższy czas temu. I pobawiłam się z ich ponowną obróbką. Oglądajcie dalsze efekty:

Tutaj tak naprawdę mamy dwie wersje zabawy z czarno-bielą, z czego pierwszą robiłam dosyć dawno. A zdjęcie w kolorze gdzieś posiałam, więc brawo ja!

To są najbardziej ogólne informacje dotyczące Nik Collection. Jeśli macie jakieś pytania, śmiało piszcie. Pamiętajcie też, że stworzyłam wcześniej tutorial z obróbki zdjęć w Photoshopie <klik>.

I jak Wam się podobają takie retusze? Korzystacie też z tych wtyczek? Piszcie!